Drzewo genealogiczne!

Rodzina…
jest jak gałęzie na drzewie.
Wszyscy rośniemy w różnych kierunkach,
lecz mamy wspólne korzenie.

1.

1. „Ćwiczenia z liczeniem w podskokach” – zabawy rytmiczno-ruchowe

2. „Magiczne drzewko” – słuchanie opowiadania Ewy Stadtmüller.

2.

– Pani powiedziała, że na poniedziałek mamy przynieść do przedszkola zdjęcia członków
rodziny, bo będziemy robić magiczne rodzinne drzewko – oświadczyła Ada.
– Takie drzewko nazywa się genealogiczne – popisał się wiedzą Olek. – My też takie robiliśmy,
ale nasza pani kazała nam rysować wszystkich: babcie, dziadków, ciocie, wujków, rodziców…
no i te portrety nie wyszły najlepiej. Chyba twoja pani nie chce, żeby ktoś się przestraszył,
patrząc na swój portret, i dlatego kazała wam przynieść zdjęcia – domyślił się Olek.
– Tylko czy my mamy zdjęcia wszystkich cioć i wujków – zaniepokoiła się Ada.
Na szczęście dziadkowie starannie przechowywali wszystkie rodzinne pamiątki, a szczególnie
fotografie. Kiedy usłyszeli, o co chodzi, z radością otwarli swój „skarbiec” i zaczęło się poszukiwanie.
Ostateczny wybór zdjęć należał oczywiście do Ady, która nieoczekiwanie zapragnęła
umieścić na swym drzewku ślubne fotografie – zarówno rodziców, jak i dziadków.
Problem w tym, że takich pamiątek nikt nie chciał się pozbywać. Ale od czego jest technika?
Dziadzio raz-dwa zeskanował wybrane fotografie i już po chwili wydrukował je na specjalnym sztywnym
papierze. Ada przykładała do nich kubeczek i rysowała kółeczko, a mama wycinała.
Tym sposobem na stole pojawił się cały komplet okrągłych portrecików. Wieczorem tata napisał
maila do wujka Pawła, że w rodzinnym archiwum brakuje zdjęcia Krzysia – czyli najmłodszego
członka rodziny.
– Bardzo przepraszam – odpisał wujek i dołączył komplet zdjęć swego synka.
Wszyscy zgodzili się, że najzabawniejsze jest to, na którym Krzyś z zapałem ssie swój duży palec u nogi.
W poniedziałek Ada nie mogła się doczekać wyjścia do przedszkola.
Gdy po śniadaniu średniaki zabrały się do pracy, przypomniała jej się rozmowa z Olkiem.
– A czy to drzewo… geologiczne będziemy mogli zabrać do domu? – zapytała.
– GENEALOGICZNE – poprawiła ją pani. – Genealogia to nauka zajmująca się badaniem
więzi rodzinnych. Żyjemy dzięki temu, że nasi przodkowie mieli dzieci, te dzieci dorastały
i przekazywały życie swoim dzieciom – tym sposobem nasze rodzinne drzewka zyskiwały
wciąż nowe gałązki i rozrastały się wspaniale – tłumaczyła pani. – A teraz namalujcie
na kartonie pień i gałązki. W pudełkach na stole znajdziecie wycięte z bibuły zielone listki
do przyklejenia. Niech każde z was umieści na tych gałązkach zdjęcia swych bliskich, zaczynając
od najstarszych. Gotowe drzewka oczywiście będziecie mogli zabrać do domu.
Ada pracowała pilnie cały dzień, a gdy mama przyszła po nią do przedszkola, z dumą rozwinęła
swe dzieło.
– Jakie piękne rodzinne drzewko! – zawołała mama. – Oprawimy je w ramki i powiesimy
w salonie. Gdy tata wróci z delegacji, będzie miał niespodziankę.

Rozmowa kierowana na podstawie opowiadania i ilustracji.
R. zadaje pytanie:
− Co to jest drzewo genealogiczne?
Następnie R. prosi dziecko o wymienienie nazw i imion członków rodziny (np. babcia Kasia, wujek Zbyszek, itd.).

3. „Nasze rodzinne drzewko” – projekt plastyczny.

Wykonajcie wspólnie drzewo genealogiczne Waszej rodziny.
Zwróćcie uwagę na to, by przy pniu drzewa (ew. korzeniach) umieścić zdjęcia obu par dziadków.
Wszak to oni stanowią podstawę Waszej najbliższej rodziny.
Nie zapomnijcie o podpisaniu imionami poszczególnych członków rodziny (np. babcia Zosia).
Będzie mi miło, jeśli podzielicie się ze mną zdjęciami gotowych drzew genealogicznych 🙂

4. „Echo sylabowe”- zabawa logopedyczna.

R. rzuca piłkę do dziecka i jednocześnie wymawia sylabę, np. ma.
Dziecko odrzuca piłkę, wypowiada tę samą sylabę i kończy słowo, podając nazwę członka rodziny np. ma-ma. Przykłady innych sylab: ta, ba, wu, dzia, cio, sio, ku.

Miłego dnia 🙂