Biedronka!

biedronka.1

Na wiosennej łące wielkie zamieszanie, bo gdzieś zaginął Benio Gąsienica, który miał zjeść z pszczołą śniadanie. Pewnie był czymś zajęty bo nie dotarł na umówione spotkanie. Pszczoła zdziwiona wrzasku narobiła, że gąsienica chyba się zgubiła, albo może została porwana i jest gdzieś przetrzymywana. Zaniepokojona Marysia Pszczoła Pana Biedronkę – detektywa wezwała, bo w poszukiwaniach gąsienicy pomocy potrzebowała. W mieszkaniu pod listkiem Pan Biedronka dochodzenie rozpoczął. Lupą wszystkie ślady analizował, ani chwili nie odpoczął. Jego uwagę zwróciło, małe zawiniątko co pod liskiem się skryło. Cóż to takiego? – się zastanawiał. Nie znając odpowiedzi ruszył czym prędzej do ropuchy, co przy stawie siedzibę miała. Co też pod listkiem sobie wisiało? – ona na pewno będzie to wiedziała. Tym czasem pająki rozpostarły sieci dookoła łąki. Wszyscy zasadzkę na całą łąkę rozciągnęli by porywacze z łąki nie czmychnęli. Poszukiwania rozpoczął komarzy patrol, który z powietrza łąkę obserwował i na bieżąco swe informacje na kartce notował. Koniki polne w podskokach trawę przeczesywały ile tylko mogły z siebie sił dawały. A oddział mrówek podziemie przeszukał. Z góry patrzył bocian, który głośno klekotał. Nawet ślimak Tadeusz chociaż powolny był niesłychanie, razem z innymi rozpoczął gąsienicy poszukiwanie. Lecz nikt niczego nie znalazł, po Beniu słuch zaginął i tak na poszukiwaniach cały dzionek minął. Dżdżownica mała również losem Benia się przejmowała. Łepek z ziemi wysunęła, serce mocno jej zabiło jednak nic nie zobaczyła, Benia nigdzie nie było. Nawet nocą bez wytchnienia mieszkańcy łąki szukali Benia. Świetliki dzielnie im pomagały, bo łąkę dobrze oświetlały. Również żuczek gąsienicy szukał, do domów zwierzątek chodził i w drzwi pukał. A gdy słoneczko na nowo wstało od nowa poszukiwanie się rozpoczynało. Tym czasem nad stawem ważki sobie latały i do starej ropuchy drogę wskazywały. Biedronka Detektyw gdy na miejsce dotarł to tylko jedno pytanie się mu nasuwało co też pod listkiem u Benia wisiało? Zapytał o to żabę, która nad stawem siedziała, a ona śmiejąc się tak głośna zarechotała, że aż pszczoły które nektar zbierały, z kwiatów pospadały. – Benia nikt nie porwał – ropucha zaraz wyjaśniła, on metamorfozę swoją w motyla rozpoczyna. Kazała kokonu wszystkim pilnować i czekać w spokoju tygodni kilka, aż Benio zakończy swą metamorfozę i przeistoczy się w motylka. Wiec wszyscy na zmianę straż pod kokonem obejmowali na to, aż z poczwarki pojawi się ich przyjaciel mały, cierpliwie czekali. Gdy kokon popękał to Benio Motylek się pojawił i mieszkańcom łąki pięknie się przedstawił. Wszyscy wiwatowali, z motylkiem być chcieli, bo takiego pięknego jeszcze nie widzieli. I tak o to zagadka choć łatwa nie była została rozwiązana i dobrze się skończyła.

Ilustracja-1

Ilustracja-2

Ilustracja-3

Ilustracja-4

Ilustracja-5

Ilustracja-6

KARTA-PRACY-1

KARTA-PRACY-2

KARTA-PRACY-3

Rozwój biedronki:

A Joaninha_Page_24A Joaninha_Page_23A Joaninha_Page_22A Joaninha_Page_21A Joaninha_Page_20A Joaninha_Page_19A Joaninha_Page_18A Joaninha_Page_17

Proponuję, abyście wykonali biedronkę z talerzyka papierowego. Potrzebne będą farby kolorowy papier. Pomalujcie farbami talerzyk na czerwono. Doklejcie z papieru głowę, nogi, oczy i kropeczki. Biedronka gotowa. Powodzenia 🙂

biedronka praca plastyczna

Miłego dnia 🙂

Zabawy ruchowe

Witajcie kochanie na dzisiaj przygotowała kilka zabaw ruchowych. Wszyscy dobrze pamiętacie zabawę „Magiczna cyfra siedem”. Zaproście rodziców i wspólnie ustalcie figury do każdej cyfry. A następnie włączcie muzykę i do dzieła.

https://www.youtube.com/watch?v=1ZrVWo2-_rc

Zabawa „Gimnastyka rączek”. Zgodnie z tekstem piosenki powtarzajcie ruch. Pomocny w zabawie będzie filmik udostępniony przez „Rytmika u węża Patryka”.

https://www.youtube.com/watch?v=cdLltUIgcr4

Na koniec chciałabym Wam przypomnieć o konieczności mycia rąk oraz technice, czyli jak poprawnie myć ręce. Zapraszam Was do obejrzenia filmiku „Heconia – mycie rąk”.

Udanej zabawy!

Pozdrawiam serdecznie Pani Sylwia